Sobota, Urząd Marszałkowski w Olsztynie. Kolejka zaczyna się na parterze a kończy na trzecim piętrze. Każdy student z tej długiej kolejki liczy na stypendium. Niemałe: 3150 zł. Dostanie je 750 „odpowiednio” ubogich.
Fot. Grzegorz Wadowski
Justyna, studentka odnowy biologicznej i kosmetologii Olsztyńskiej Szkoły Wyższej, przyszła z niemowlęciem na ręku. — Jestem tu już trzeci raz — mówi.
— W piątek byłam bez dziecka, żeby sprawdzić, czy poprawnie wypełniłam wniosek, bo z błędami nie jest w ogóle rozpatrywany. Teraz go złożę. Z dzieckiem niby nie muszę stać w kolejce, ale i tak trzeba trochę czekać.
Czy takiego wniosku nie można wysłać pocztą? — Można, ale jeżeli będzie w nim błąd, zostanie odrzucony — tłumaczy młody mężczyzna, który przyszedł do urzędu także z maleńkim dzieckiem. Student wydziału mechanicznego jest tu już piąty raz. Wielu innych drugi, trzeci...
— Te trzy tysiące, które wypłacane są od ręki, to dla wielu osób dużo pieniędzy — tłumaczy Justyna.
Dlaczego młodzi ludzie przychodzą dopiero przedostatniego dnia przyjmowania wniosków, skoro informacje o nich pojawiły się już w kwietniu?
— Bo późno się dowiedziałem — mówi jeden ze studentów.
— Na uniwersytecie nie było żadnych informacji — dodaje jego koleżanka.
— O stypendiach dowiedziałam się przez przypadek.
W sobotę podania przyjmowano do późnego popołudnia. Wpłynęło około tysiąca podań. Szansę na stypendium ma 750 osób.
— Kto je dostanie, ogłosimy na początku czerwca — informuje wicemarszałek województwa Urszula Pasławska.
Stypendium w wysokości 3 150 złotych może dostać każdy student uczelni państwowej lub prywatnej zameldowany w województwie warmińsko-mazurskim, o ile dochód na członka jego rodziny nie przekracza 504 złote lub 583 zł, gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne. Ale to niejedyne kryterium.
— Bierzemy też pod uwagę miejsce zamieszkania studenta — tłumaczy Pasławska.
— Większe szanse mają ci, którzy mieszkają na wsi, w miastach poniżej 20 tysięcy mieszkańców albo na terenach restrukturyzowanych lub rewitalizowanych.
W Olsztynie „obszary kwalifikujące się do wsparcia” to prawie całe miasto z wyjątkiem kilku dzielnic willowych.
bogaci dalej się bogacą, dokładnie : bedzie chajs na nowe ciuchy i chlanie, a ten kto naprawdę potrzebuje na utrzymanie niech sam się martwi o siebie (((((
Dokładnie z tymi stypedniami to skanadl w większości przypadków podkreślam w nie wszystkich dostają je osoby które mają b.db sytuacje. Widze przykłady w mojej grupie: rodzice rolnicy, 2samochody, nowe ciągniki super sprzęt itd a stypendium jest? o co w tym chodzi?! To jedna wielka parodia z tymi stypendiami. Nie piszę tego z zazdrości ze sam nie mam, ja nie mam bo akurat bardzo nie potrzebuję, nie szastam kasą ale starcza mi na normalne studenckie życie.Nie jestem pazerny, chociaż też bym z łatwością mógł zataić niektóre dochody moich rodziców. Stypendia jak najbardziej ale dla tych co pieniądze przeznaczają na jedzenie, mieszkanie i ogolną pomoc na studiach ale nie dla tych pazerniaków którzy za to imprezują, piją, kupują sobie ciuchy za ponad 200-300zł. Pozdrawiam!
stfurca święte słowa!!!
dostana kasę osoby, które zatajają dochody, rodzice pracują za granicą. Warto byłoby sprawdzać majątek a nie dochody rodzin!!!
Ja np. mam schorowanych rodziców na rencie, którzy maja po 700 pln/miesiąc. Wliczyli mi stypy i nie dostanę hajsu, mimo ciężkiej sytuacji...
Oj biedne dzieci musiały wliczać stypendia, straszne. Teraz "potrzebujący" nie będą mieli dodatkowej kasy na chlanie. Rodzice którzy pracują bez umowy, bądź za granicą nic nie wymyślą by to obejść? Swoją drogą to ciekawe jak się można utrzymać za kilkadziesiat złortych miesięcznie a jest to często norma przy socjalach
Galindia Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie 82, Utworzony: 2009-05-23 08:14:43, IP: 83.9.*.*
bogaci dalej się bogacą, dokładnie : bedzie chajs na nowe ciuchy i chlanie, a ten kto naprawdę potrzebuje na utrzymanie niech sam się martwi o siebie
(((((
zgłoś nadużycie michal, Utworzony: 2009-05-21 22:36:39, IP: 81.190.*.*
Dokładnie z tymi stypedniami to skanadl w większości przypadków podkreślam w nie wszystkich dostają je osoby które mają b.db sytuacje. Widze przykłady w mojej grupie: rodzice rolnicy, 2samochody, nowe ciągniki super sprzęt itd a stypendium jest? o co w tym chodzi?! To jedna wielka parodia z tymi stypendiami. Nie piszę tego z zazdrości ze sam nie mam, ja nie mam bo akurat bardzo nie potrzebuję, nie szastam kasą ale starcza mi na normalne studenckie życie.Nie jestem pazerny, chociaż też bym z łatwością mógł zataić niektóre dochody moich rodziców. Stypendia jak najbardziej ale dla tych co pieniądze przeznaczają na jedzenie, mieszkanie i ogolną pomoc na studiach ale nie dla tych pazerniaków którzy za to imprezują, piją, kupują sobie ciuchy za ponad 200-300zł. Pozdrawiam!
zgłoś nadużycie SJ, Utworzony: 2009-05-21 21:39:02, IP: 213.184.*.*
stfurca święte słowa!!!
dostana kasę osoby, które zatajają dochody, rodzice pracują za granicą. Warto byłoby sprawdzać majątek a nie dochody rodzin!!!
Ja np. mam schorowanych rodziców na rencie, którzy maja po 700 pln/miesiąc. Wliczyli mi stypy i nie dostanę hajsu, mimo ciężkiej sytuacji...
zgłoś nadużycie stfurca, Utworzony: 2009-05-21 10:41:40, IP: 213.184.*.*
Oj biedne dzieci musiały wliczać stypendia, straszne. Teraz "potrzebujący" nie będą mieli dodatkowej kasy na chlanie. Rodzice którzy pracują bez umowy, bądź za granicą nic nie wymyślą by to obejść? Swoją drogą to ciekawe jak się można utrzymać za kilkadziesiat złortych miesięcznie a jest to często norma przy socjalach